Kindzmarauli-saperavi, czyli gruzińskie zaklęcia

W sierpniu byłem w Gruzji. Nie jest to może najświeższa wiadomość, ale nie miałem czasu, żeby coś o tym napisać – przez kolejne pół roku kończyłem książkę. Skoro „Książka o śmieciach”, już złożona i gotowa, ale czeka na lepszy czas niż kwarantanna, może warto wrócić do wakacji. Nie czuje się w siłach żeby dokonać jakiejś […]

Ptasie Perły Niderlandów

W ubiegłym tygodniu czwarty raz prowadziłem grupę trasą „Ptasich Pereł Niderlandów”, a ponieważ zapowiedziałem wcześniej, że to moja ostatnia wycieczka do Holandii, pozwolę sobie na małe wspominki i przegląd zdjęć. Cztery lata temu byłem świeżo po premierze mojej książki „12 srok za ogon”. Jeszcze bardzo niepewny czy ktoś w ogóle zechce ją przeczytać. Miałem wielką […]

3 dni z ptakami Kaliforni – Temescal i Los Liones

Krótka historia o krzaczastych pagórkach i w suchych jak pieprz dolinach. Kanion Temscal i wzgórza Los Liones z naszym gospodarzem, panem Jankiem Szupińskim. Inna roślinność, inne powietrze, nawet światło inne niż na nadmorskich mokradłach. Zmiana siedliska i zmiana zestawu gatunków. Na szybki rekonesans wybrałem się po południu, po całym dniu spędzonym nad morzem. (Autobusy, z […]

3 dni z ptakami Kaliforni – Marina del Rey

Ameryka to nie jest kraj dla piechurów, odległości są olbrzymie, a chodnik często musi ustępować autostradom, estakadom i wszelkiej infrastrukturze dla samochodów. Wszystkie przejścia dla pieszych są na przycisk. Z autobusów korzysta niewiele osób, w tym kraju po prostu wszędzie jeździ się autem. Ja jeździłem Big Blue Busem i codziennie przekonywałem się, że w tej […]

3 dni z ptakami Kaliforni – Ballona Wetlands

Pierwszy wyjazd do Stanów Zjednoczonych poprzedza drobne upokorzenie. Procedura wizowa ma w sobie coś z nieprzewidywalnego egzaminu. We mnie obudziła ten zapomniany już niepokój: czy zrozumiem pytania? Czy nie powiem czegoś bez sensu? Na początku jest trochę śmiesznie, bo wniosek wizowy zawiera bardzo prostoduszne pytania, na przykład: „czy w Stanach Zjednoczonych planuje pan uprawiać prostytucję”, […]

8 dni wiosny

W poszukiwaniu wiosny dotarłem do Porto. Kilkanaście stopni, kwitną magnolie i wiśnie. Na całego śpiewają: kos, strzyżyk (oba pod oknem), pokrzywnica, szczygieł, sosnówka, zniczek, dzwoniec, pierwiosnek, kulczyk (w tym przedziwnym, spowolnionym locie tokowym). W mieście widzi się mało drzew, ale każdy park, parczek, zieleniec jest rozśpiewany. Tygodnik Powszechny niedawno drukował mój tekst o aleksandrettach obrożnych […]