Mandarynek marnotrawny

Środa:
Mandarynek znowu w parku. Od czerwca widywałem jedynie samotną mandarynkową.
Teoria 1. Mandarynek był na gigancie, ukrywał się przed wszystkimi (przede mną i małżonką).
Teoria 2. Tamtego mandarynka już nie ma (lisek, samochód, grypa?). Ten na zdjęciu to inny mandarynek (może któryś z łazienkowskiego stada), podszywa się pod poprzednika. Był kiedyś taki film z Richardem Gere, „Sommersby” się nazywał…

Na zdjęciu mandarynek filuje jakby miał coś na sumieniu.

DSC07637

0 Replies to “Mandarynek marnotrawny”

  1. Mandarynka nie znam, może gdzieś jest na moich zdjęciach jeśli łazienkowski, ale wpadłam w zachwyt nad Mandarynkową panią. Skromna, cud dziewczyna.

    1. Prawda? Subtelna, gustowna. Wypłakiwała oczy za tym gagatkiem.
      A Mandarynek, wystarczy spojrzeć – zapatrzony w siebie pozer.

Dodaj komentarz