Na ratunek starej alei (droga 213)

W maju opisałem tu przepiękną aleję drzew wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 213. Przeszedłem odcinek z Krokowej do Odargowa i zachwyciłem się starymi dębami, lipami, klonami, z których wiele osiągnęło rozmiary pomnikowe. Nie przeoczyłem rzadkich, chronionych porostów (m.in. kilku gatunków odnożyc).

Niestety w sierpniu zobaczyłem, że niektóre drzewa ponumerowano. Wiem, że w tych stronach nie patyczkują się ze starymi alejami, nie łudziłem się, że chodzi o inwentaryzację. Pamiętałem o tym, że w 2018 roku wycięto drzewa przy drodze z Goszczyna do Karwieńskich Błot. Krańce obu tych alej dzieli raptem kilkaset metrów. Od setek lat stanowiły czytelny układ przestrzenny łączący miejscowości, od setek lat przelatywały między nimi ptaki.

Wycinka alei przy drodze 1503G

W 2018 roku usunięto m.in. cenną aleję klonów, przeszło sto drzew, z których 14 miało rozmiary pomnikowe (powyżej 250 cm w pierśnicy), a 64 z nich były siedliskami rzadkich porostów. Występowały tam objęte ochroną ścisłą, zagrożone wyginięciem odnożyce kępkowa i jesionowa, a także objęte ochroną częściową odnożyce opylona i mączysta i wabnica kielichowata. Niestety wtedy się spóźniłem, przyjechałem na miejsce dwa miesiące po wycince, by zastać taki krajobraz. 

Pretekstem do tamtej wycinki była przebudowa drogi i „dostosowanie jej do wymogów z Rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Wodnej z 2 marca 1999”. Chodziło o przepisową szerokość jezdni i pobocza. W Rozporządzeniu czytamy jednak także: „Rozporządzenie określa warunki techniczne jakim powinny odpowiadać drogi publiczne (…)”. „Powinny”, nie znaczy „muszą”. Inny paragraf tego samego aktu mówi, że projekt i jego wykonanie powinno dążyć do zachowania stanu środowiska zgodnie z decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach. Decyzję wydała gmina i w założeniu powinna ona była objaśniać jak wykonać inwestycję tak by szkodzić przyrodzie jak najmniej. W decyzji, nie było jednak słowa o ochronie drzew, pisano za to m.in. o spalinach w czasie trwania prac, segregowaniu śmieci i sanitariatach dla robotników.

Czy można było uratować tamte drzewa?

Starosta pucki nie krył zadowolenia, remont drogi był faktycznie potrzebny. Mrozi mnie jednak sytuacja, kiedy interes społeczny rozumiany jest tak wąsko. Wyłącznie jako dbanie o stan nawierzchni. Można go było jednak zrobić inaczej, tak by ochronić najcenniejsze okazy i siedliska. Możliwych rozwiązań jest naprawdę sporo. Drugą jezdnię można poprowadzić poza aleją, a istniejącą drogę dwukierunkową przebudować w jezdnię jednokierunkową. Albo usunąć tylko jeden szpaler drzew i lekko przesunąć jezdnię. Albo tak poprowadzić drogę by omijała najcenniejsze drzewa. Lekkomyślnie i bezpowrotnie zniszczono skarb jakim jest stara aleja. Najstarsze drzewa miały blisko 200 lat, a więc były rówieśnikami pobliskiego kościoła w Krokowej. Straty nie wynagrodzą nędzne nasadzenia. Aleje są przecież wizytówką Kaszub na równi z bukowymi lasami i piaszczystymi plażami. Zobaczcie jak okaleczono tutejszy krajobraz. 

W obronie alei przy drodze 213 – kronik wydarzeń

No ale wróćmy do malowniczej alei przy drodze 213, którą co roku tysiące turystów jadą do Dębek i Białogóry. 24 sierpnia zdecydowałem się podnieść alarm, który spotkał się z dużym odzewem na mediach społecznościowych. Okazało się, że skala wycinki miała być większa – obejmowała drzewa przy drodze od Słuchowa aż po Krokową. Mój post na facebooku wyświetlono 233 tysiące razy – informacja dotarł między innymi do posła Bogusława Sonika, który złożył w tej sprawie zapytanie do Ministra Środowiska.

Następnego dnia zmierzyłem część drzew, uwagę zwracały m.in. lipy 445 i 385 cm, dęby 345 i 330 cm obwodu w pierśnicy. Minimalny obwód pnia dla pomnikowych drzew z tych rodzajów to 300 cm (Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 4 grudnia 2017 r.). Tak okazałych drzew było więcej, ale ja niestety nie miałem wiele czasu. W głowie się nie mieściło, że ktoś chciał je po prostu wyciąć.

26 sierpnia o sprawie napisał Michał Tokarczyk Trójmiejskiej Gazety Wyborcza. W rozmowie z dziennikarzem Jerzy Wyczyński, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Pucku tłumaczył, że planowana wycinka „to działanie prewencyjne”. Ciężko pojąć taką bezmyślność. Przecież wycinka to mordowanie krajobrazu, który kształtował się od setek lat, działanie nieodwracalne. Prewencyjnie, to darujcie porównanie, można wymienić wężyk pod zlewem, a nie wycinać pomnikowe drzewa, które sadzili przodkowie tutejszych mieszkańców. Zestawiłem ze sobą najstarsze znane mi zdjęcie z Goszczyna (ok. 1920 roku) i zdjęcie współczesne przedstawiające to samo miejsce. Drzewo widoczne na starej fotografii ciągle rośnie, ale jest oznaczone numerem.

3 września Gazeta Wyborcza przekazała radosną wieść, aleja najprawdopodobniej nie zostanie wycięta. Sprawą zajął się wojewódzki konserwator zabytków, który wszczął postępowanie w sprawie wpisania sędziwych drzew do rejestru.
– Aleje pełnią ważną rolę w krajobrazie kulturowym regionu. Ich obecność ma uzasadnienie przyrodnicze oraz historyczne. Dlatego zamierzamy je chronić. Co więcej, przydrożnego dziedzictwa nie zrekompensujemy zastępczym nasadzeniem – mówił Wyborczej Marcin Tymiński, rzecznik pomorskiego konserwatora zabytków.

O wartości starych alei

Dlaczego tak łatwo, chętnie i szybko zabija się drzewa, tam gdzie winni są ludzie? Na drodze nr 213 nagminnie przekraczana jest dozwolona prędkość, dbanie o bezpieczeństwo powinno się zaczynać o uspokojenia ruchu i np. prowadzenia regularnych kontroli prędkości.
Niestety łatwiej jest drzewa wyciąć niż o nie dbać. Historia klonów z pobliskiej drogi 1503G pokazuje jak takie sprawy najchętniej rozwiązują miejscowi urzędnicy. Pomorskie słynie z pięknej przyrody, a natura to to co najbardziej interesuje turystów podczas odwiedzania nowego obszaru. Jej piekno to argument dla 88% respondowanych (Ogólnopolskie Badanie Podróżników z 2019 r.). Uczyńmy z alei wizytówkę turystyczną Pomorza – wystarczy nie psuć tego co mamy.  
Wiekowe aleje są, to nie puste słowo, bezcenne. Są siedliskiem dla tysięcy organizmów i często najstarszym pomnikiem historii okolicy. Pełnią szereg pożytecznych funkcji: chronią pola, zasiewy, a także drogi przed nagrzaniem, czy zasypaniem przez śnieg. Warto sobie uświadomić, że wycinki są nieodwracalne, nieodwracalnie zmieniają krajobraz kulturowy miejsca. Starych drzew nie da się kupić za żadne pieniądze.  

Proszę o podpisy pod petycją o systemową ochronę starych alei

Dodaj komentarz