#NAPRAWDEpostronienatury

Ponad miesiąc temu, 3 lipca napisałem moją cichutką odpowiedź na posta Martyny Wojciechowskiej „Plastik nie taki zły”. Prezenterka przekonywała, że plastik to właściwie samo dobro, kiedy się go recyklinguje. To był element kampanii reklamowej wody mineralnej Żywiec opatrzonej hasztagiem#postronienatury.
Butelki Żywca są tak bardzo po stronie natury, jak wielkie koncerny naftowe.
Plastik nadaje się przede wszystkim do downcyclingu, ponieważ traci swoje właściwości, raczej nie robi się z butelki PET kolejnej butelki PET (chociaż obecnie jest to już wykonalne). Sam zresztą Żywiec sprzedaje wodę głównie w butelkach z nowego, nierecyklingowanego plastiku.

Plastik produkowany jest na przemysłową skalę od lat 50. Przeszło 90% nigdy nie trafiło do recyklingu. W najlepszym wypadku trafiło na wysypisko albo do spalarni. Plastikowe śmieci tworzą na Oceanie Spokojnym gigantyczną dryfującą wyspę, fale codziennie wyrzucają tony śmieci na azjatyckie plaże, miliony ptaków, ryb, morskich ssaków i żółwi codziennie zjada plastik, czy jego rozdrobnione resztki. My też jemy plastik. Jego fragmenty znaleziono w wodzie pitnej, w soli, w miodzie.
Pierwszą akcję sprzątania nazwałem
#skarpetkapełnaniespodzianek i pozbierałem trochę śmieci na bałtyckiej plaży. I wtedy przyszło mi do głowy coś takiego:

Hasztag #NAPRAWDEpostronienatury: zbierajmy śmieci na wakacjach i wrzucajmy zdjęcia z tym hasztagiem. Wiem, że długi i pokraczny, ale przez to szczery i prawdziwy. We wrześniu będą fajne nagrody w kategorii:
1. Najdziwniejszy znaleziony śmieć
2. Najwięcej zebranych śmieci
3. Najciekawsze zdjęcie śmiecia

Od tego czasu codziennie znajduję w sieci po kilka zdjęć z hasztagiem. Oczywiście naszym sprzątaniem nie zbawimy świata, ale wierzę, że uczestnicy akcji zmienią nieco swoje konsumenckie przyzwyczajenia. Śmieci, które zbieramy to znajome śmieci. Ograniczenie ich produkcji, nie branie kolejnej reklamówki czy jednorazowego kubeczka naprawdę nic nas kosztuje.


Moja akcja zainteresowała Dwutygodnik.com, internetowe pismo kulturalne. Zacząłem publikować tam cykl felietonów pod tytułem „Śmieć numeru”. Opisuje w nich znalezione śmieci, opowiadam trochę o plastiku i staram się by wyszło choć trochę zabawnie. Oto pierwszy felieton.
http://www.dwutygodnik.com/artykul/7875-smiec-numeru-burgasowka.html

Zapraszam.

Dodaj komentarz